Przechodziłam dziś obok garażu na którym napisane było Wynajmę i zaraz pomyślałam że też mogłabym coś wynająć co mam, co tak mocno się mnie trzyma a w sumie nie jest mi potrzebne, że w sumie mogłabym to oddać w złe ręce, albo wynająć osobom, które biorą pigułki antykoncepcyjne. I oddałabym za darmo, a może bym i nawet dopłaciła. Weście SOBIE!
Dziś mam paskudny humor, w zasadzie prze-paskudny. Do wszystkim moich zajęć dodajcie 2 razy dziennie odwiedziny w szpitalu mojej teściowej, która leży na transplantologii z wydolnością serca 16%. W sumie jak moje latanie przełożyło by się na jej zdrowie to bym latała i z 20 razy. Nie chcę o tym pisać, nie dziś.
Dziś odwiedziłam swojego Doktora. Pisałam że czekam na okres, nie ma, ale prawdopodobnie będzie. Ręce opadają do kolan, przyplątało się zapalenie przydatków. Nie skarżyłam się Wam że boli mnie prawy jajnik, teraz wiem czemu. Pytam się skąd się to gówno bierze? nie chodzę np. na basen, ostrożna jestem jeśli chodzi o higienę i 'piiii' i tak się wdarło. Mam zrobić CRP i jeśli wyjdzie powyżej 10 to brać jakiś tam kolejne leki, jeśli poniżej 10 to tylko duhaston. W sumie to i to jeszcze przełknę. Prawdziwa wiadomość to jest plan, który zaproponował lekarz: 5 stymulacji i in vitro. Przyjęłam to z pokorą, tylko okropnie męczy mnie to czekanie, ja już nie chcę czekać. NIE CHCĘ CZEKAĆ!!!!
Dziś odwiedziłam swojego Doktora. Pisałam że czekam na okres, nie ma, ale prawdopodobnie będzie. Ręce opadają do kolan, przyplątało się zapalenie przydatków. Nie skarżyłam się Wam że boli mnie prawy jajnik, teraz wiem czemu. Pytam się skąd się to gówno bierze? nie chodzę np. na basen, ostrożna jestem jeśli chodzi o higienę i 'piiii' i tak się wdarło. Mam zrobić CRP i jeśli wyjdzie powyżej 10 to brać jakiś tam kolejne leki, jeśli poniżej 10 to tylko duhaston. W sumie to i to jeszcze przełknę. Prawdziwa wiadomość to jest plan, który zaproponował lekarz: 5 stymulacji i in vitro. Przyjęłam to z pokorą, tylko okropnie męczy mnie to czekanie, ja już nie chcę czekać. NIE CHCĘ CZEKAĆ!!!!
Wychodząc że szpitala kardio natrafiłam na napis JPII:
Nadziei nie traćcie, Ducha nie gaście
Trawie tą wiadomość i borykam się sama ze sobą.



