Wszyscy co tutaj zaglądają, celowo bądź przypadkiem, proszę o Waszą szczerą opinie na temat adopcji komórek jajowych. Ustawa o leczeniu niepłodności określa oznaczenia biorczyni, dawstwa itd., więc jest to już prawnie regulowane. Nie znam ani jednej biorczyni, natomiast znam kilka osób, które oddali swoje komórki do adopcji. Bardzo ich za to podziwiam.
Pytanie
zadaje nie przypadkowo. Jeśli chodzi o moją opinie, brak by mi było
odwagi oddać swoją komórkę jajową. Nie poradziłabym sobie z myślą że
gdzieś może biegać w połowie moje dziecko. Byłabym ciekawa co się z
nimi stało, kto dostał itd. Nie wiem czy można w tych kategoriach ten
wątek rozpatrywać. Czy bym odważyła się skorzystać z czyjeś komórek? Nie
umiem odpowiedzieć na to pytanie. A co Wy sądzicie?
